17 września 2026
5 min czytania
Dziedziczenie długów. Czy zawsze niezbędne jest odrzucenie spadku?

Brak oświadczenia nie oznacza już odpowiedzialności całym majątkiem za długi spadkowe. Sprawdź kiedy odrzucenie spadku ma sens i jak liczyć termin.
Wiedza o tym, że zmarły pozostawił zadłużenie, zwykle powoduje u potencjalnych spadkobierców myśl, aby szybko odrzucić spadek. Takie przeświadczenie jest racjonalne, jednak z doświadczenia można stwierdzić, że opiera się głównie na podstawach, które od lat są już nieaktualne.
Co się dzieje, jeżeli nie zrobisz nic?
Wbrew powszechnemu przekonaniu brak jakiegokolwiek oświadczenia nie oznacza obecnie odpowiedzialności całym majątkiem. Zgodnie z art. 1015 Kodeksu cywilnego niezłożenie oświadczenia w terminie jest równoznaczne z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza, czyli z ograniczeniem odpowiedzialności za długi spadkowe do wartości nabytego majątku. Taki stan obowiązuje od zmiany przepisów z 2015 r., choć w powszechnej świadomości nadal funkcjonuje wcześniejsze rozwiązanie, według którego brak podjęcia działań w ustawowym terminie, co do zasady, oznaczało przyjęcie spadku wprost. Należy zaznaczyć, że nie dotyczyło to w szczególności osób niepełnoletnich.
Ma to praktyczne znaczenie. Jeżeli spadek obejmuje mieszkanie warte trzysta tysięcy złotych i długi na pięćset tysięcy, wierzyciele zaspokoją się wyłącznie do wartości spadku. Twój pozostały majątek znajduje się poza zasięgiem egzekucji. Nie oznacza to jednak, że bierność jest rozwiązaniem bezkosztowym, ponieważ wiąże się z koniecznością ustalenia stanu spadku, sporządzenia wykazu albo spisu inwentarza i prowadzenia rozliczeń z wierzycielami. Odrzucenie spadku pozostaje zatem sensowne wtedy, gdy majątek jest wyraźnie ujemny albo gdy jego stan jest nieznany, a dany spadkobierca nie chce podejmować czynności ustalających jego skład.
Od kiedy liczy się sześć miesięcy?
Termin wynosi sześć miesięcy, ale biegnie nie od śmierci spadkodawcy, lecz od dnia, w którym dowiedziałeś się o tytule swojego powołania. Czyli nie zawsze musi być to dzień śmierci spadkodawcy, chociaż zazwyczaj tak właśnie bywa. Dla osób powołanych dopiero wskutek odrzucenia spadku przez kogoś przed nimi, moment ten bywa odległy o wiele miesięcy od dnia zgonu spadkodawcy.
Nowelizacja Kodeksu cywilnego z 28 lipca 2023 r., obowiązująca od 15 listopada 2023 r., złagodziła rygory dotyczące tego terminu. Zgodnie z dodanym art. 1015 § 1¹ Kodeksu cywilnego do jego zachowania wystarczy złożenie przed upływem sześciu miesięcy wniosku do sądu o odebranie oświadczenia, a nie samego oświadczenia. Z kolei art. 1015 § 1² Kodeksu cywilnego przewiduje, że jeżeli złożenie oświadczenia wymaga zezwolenia sądu, bieg terminu ulega zawieszeniu na czas trwania postępowania w tym przedmiocie.
Dlaczego odrzucenie spadku nie zawsze kończy sprawę?
Osoba, która odrzuciła spadek, traktowana jest tak, jakby nie dożyła otwarcia spadku. Do dziedziczenia dochodzą więc kolejne osoby, w pierwszej kolejności jej zstępni, a zatem dzieci czy wnuki.
W praktyce wygląda to tak, że odrzucenie spadku po zadłużonym krewnym nie zamyka tematu, lecz przesuwa go niżej, uruchamiając nowy sześciomiesięczny termin dla np. dzieci. Jeżeli są małoletnie, oświadczenie składają za nie rodzice. Nowelizacja z 2023 r. uprościła tę procedurę i w typowej sytuacji, gdy dziecko zostało powołane wskutek odrzucenia spadku przez rodzica, zezwolenie sądu opiekuńczego nie zawsze jest konieczne. Warunki tego uproszczenia są jednak różne i warto je zweryfikować w konkretnym układzie rodzinnym, ponieważ oświadczenie złożone bez wymaganego zezwolenia będzie uznane za nieważne.
Dlatego decyzję o odrzuceniu spadku i planowane działania warto podejmować dla całej rodziny naraz, a nie indywidualnie. Sekwencja odrzuceń wymaga zaplanowania kolejności i pilnowania terminów, które biegną dla każdej osoby osobno.
Gdzie i jak złożyć oświadczenie?
Oświadczenie o odrzuceniu spadku składa się przed notariuszem albo w sądzie rejonowym właściwym ze względu na miejsce zamieszkania składającego. Obie drogi są równorzędne i różnią się przede wszystkim czasem oczekiwania oraz kosztem, który w obu przypadkach jest niewielki. Droga notarialna jest najszybsza, sądowa zaś pozwala skorzystać z ułatwienia dotyczącego zachowania terminu, o którym mowa powyżej.
Oświadczenia nie da się cofnąć. Uchylenie się od jego skutków jest możliwe w razie błędu lub groźby, wymaga zatwierdzenia przez sąd i jest w praktyce niełatwe do uzyskania.
Co zrobić, zanim termin upłynie?
Punktem wyjścia jest decyzja czy w ogóle jesteśmy zainteresowani nabyciem danego spadku. To naturalnie powinno łączyć się z ustaleniem, czy spadek rzeczywiście jest ujemny. Jeżeli stan spadku jest nieznany albo zadłużenie wyraźnie przewyższa aktywa, warto działać, ale z planem obejmującym również dalszych członków rodziny.
Najczęstsze błędy są przy tym powtarzalne: liczenie terminu od daty śmierci zamiast od dowiedzenia się o powołaniu, „pominięcie” dzieci przy planowaniu odrzucenia oraz założenie, że milczenie oznacza niezwłoczną katastrofę finansową.
Jeżeli dowiedziałeś się o swoim prawie do spadku, w skład którego wchodzą długi, pierwszą czynnością nie musi być od razu wizyta u notariusza, lecz ustalenie dwóch kwestii: od kiedy biegnie termin na odrzucenie spadku i kto ewentualnie będzie mógł go nabyć jeżeli Ty się na to nie zdecydujesz. Z tą wiedzą podjęcie decyzji o odrzuceniu albo przyjęciu spadku będzie z pewnością bardziej przemyślane.
Pytania? Zapraszam do kontaktu.

Jan Matusiak
Radca prawny
Autor
Jan Matusiak
Radca prawny
Radca prawny, członek OIRP w Krakowie.